Sezon wakacyjny to raj dla leniuchów. Czy aby na pewno? Miłośnicy relaksu dzielą się na dwie kategorie: wczasowiczów biernych i wczasowiczów aktywnych. Obydwie grupy mają swoje ulubione formy odpoczynku. Okazuje się, że nie dla wszystkich odpowiednie jest smażenie się na plaży w błogiej bezczynności, a wręcz dla wielu może być męczące. Istnieje całkiem spory odsetek osób, które wolą odpoczywać aktywnie, czując wiatr we włosach, śledząc uciekającą ziemię pod stopami bądź przeciwnie – afirmować brak stałego lądu i morską bryzę na twarzy. Wówczas świetnym rozwiązaniem będzie wypoczynek nad wodą, a właściwie – na niej. Pływanie po jeziorach lub na morzu to niezapomniane przeżycie zarówno dla każdego amatora, jak i doświadczonego żeglarza. Jak zacząć?
Doświadczenie jest ważne, jednak jeśli niezależność i samodzielność jest warunkiem niezbędnym, warto postarać się o patent sternika. Kursy motorowodne wprowadzają amatorów w ten magiczny świat wielkich i małych wód, natomiast u doświadczonych żeglarzy utrwalają wiedzę i dają uprawnienia. Ukończenie podobnych kursów motorowodnych, składających się z części teoretycznej i praktycznej (egzaminu) jest konieczne. Oczywiście, sam patent nie jest niezbędny, by znaleźć się na wodzie, lecz marzenie autonomii jest zawsze silnym marzeniem. A z takich uprawnień można później skorzystać jeszcze niejednokrotnie – nie tylko w okresie wakacji. Chyba warto?
